Grape Talk skusiło mnie pięknymi etykietami i szczerością.
Poszłam po wino. Wróciłam z pięcioma. Ale uwierz mi — to nie moja wina, to Grape Talk. 🫣🍷 Bo kiedy na półce widzisz takie etykiety, które niby mówią „hej, ja jestem do picia przy pogaduchach”, a tak naprawdę krzyczą „Dziewczyno wrzuć mnie do koszyka i zrób posty!”, to wiadomo, jak to się kończy…
Co to za wina?
To seria pięciu win, z różnych krajów: Włoch, Niemiec (opisywałam je osobno), Chile, Portugalii.
Kupiłam je w Delikatesy Centrum na regałach Faktorii Win, ale widziałam też w Dużym Benie i Lewiatanie.
Normalnie kosztują koło 24,99 zł, ale teraz są w promocji za 19,99 zł (tylko Prosecco było droższe).

Grape Talk Chardonnay — gwiazda dzisiejszego wpisu
🔎 Rodzaj: białe, półwytrawne
🗺 Pochodzenie: Chile
💵 Cena: 19,99 zł
🏪 Gdzie kupić: Delikatesy Centrum, Faktoria Win
🥂 Do czego: Do wszystkiego, co kończy się „ej, nalej jeszcze trochę”
To jest takie Chardonnay, które robi mniam:
- gruszka dojrzała jak wspomnienia po prosecco,
- pomelo, które daje lekki pazurek,
- chrupiące jabłko, żeby nie było za słodko,
- ananas, bo czemu nie — jest impreza 🍍
A co z pozostałymi?
Bo wiecie, że nie skończyłam na jednym. Dla nauki. Dla bloga. Dla Was.
W serii znajdziesz też:
Riesling – „Alles Gute”
Opisywałam go już, więc odsyłam do tego wpisu.
Prosecco – „Ciao Bella”
Zakręcane na zakrętkę — więc absolutnie stworzone na piknik, rower albo każdy moment, w którym teoretycznie wino może nie zostać wypite od razu (choć wszyscy wiemy, jak to zwykle wygląda 😅). Lekkie, bardzo owocowe, z taką przyjemną nutą słodyczy, która sprawia, że kolejne łyki same się proszą.
Vinho Verde – „Bom Dia Amigos”
To takie „wino-napój lata” — lekko musujące, rześkie, z nutą cytrusów i idealne do udawania, że twój taras ma widok na ocean. Lekka nuta słodyczy, owocki – pycha!
Primitivo – „Tutto Bene”
Pierwszy łyk i już czujesz ten włoski klimat: maliny, dżem z jagód, szczypta słodkich przypraw, które robią mniam zamiast ehhhh. W ustach? Gładziutkie i otulające jak kocyk.

